Czy rozwój mediów społecznościowych zagraża dziennikarzom?

13 maja 2017 | 07:36

Postęp technologiczny może wzmocnić rolę dziennikarzy, jednak w sposób istotny zmienia ich funkcję – ocenił red. Maciej Danielewicz podczas warsztatu szkoleniowego Prasowej Akademii Pieniądza XXI.

W sobotę, 22 kwietnia odbył się czwarty warsztat dla dziennikarzy uczestniczących w szkoleniu Prasowa Akademia Pieniądza XXI, projektu realizowanego przez PAP we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.

Spotkanie dotyczyło warsztatu dziennikarza ekonomicznego oraz wpływu mediów na rzeczywistość gospodarczą. Autor wykładu red. Maciej Danielewicz sporo miejsca poświęcił kwestiom związanym z nowoczesnymi narzędziami komunikacji i zagrożeniami ze strony mediów społecznościowych, które coraz wyraźniej przejmują niektóre zadania agencji informacyjnych.

W trakcie warsztatu uczestnicy dopytywali, czy dziennikarze, w tym zwłaszcza ekonomiczni, mogą czuć się zagrożeni ze strony mediów społecznościowych, m.in. ze strony takich serwisów jak Twitter.

Zdaniem red. Danielewicza postęp technologiczny może wręcz wzmocnić rolę dziennikarzy. Zaznaczył przy tym, że serwisy takie jak Twitter w istotny sposób zmieniają funkcje i zadania mediów.

Dlatego, według Danielewicza, dziennikarze ekonomiczni powinni być coraz lepiej przygotowani do pracy w otoczeniu internetowego szumu informacyjnego blogów, mikroblogów i mediów społecznościowych.

„Dziennikarz powinien umieć dokonywać selekcji informacji z różnych źródeł, potrafić oddzielić fake newsy od informacji rzeczywistych, a być może przede wszystkim – być ekspertem potrafiącym zebrać odpowiednie dane, zrozumieć ich znaczenie i umieć je przetworzyć, a na końcu celnie skomentować – samodzielnie (w przypadku np. dziennikarzy publicystów) lub z pomocą innych ekspertów (w przypadku np. dziennikarzy agencyjnych)” – mówił Danielewicz.

Autor wykładu wskazał też, że dziennikarz może też zaplanować uporządkowaną sekwencję prezentacji treści w różnych miejscach ekosystemu internetowego. W jego ocenie nawet informacja agencyjna najpierw może być prezentowana w zamkniętym serwisie inwestorskim, po jakimś czasie na portalu otwartym, następnie na Twitterze i Facebooku.

„Każde z tych miejsc publikacji przeznaczone jest dla innej kategorii użytkowników treści, i każde miejsce daje inne możliwości funkcjonowania przekazu. Tego wszystkiego raczej nie zrobi Kowalski ze smartfonem, tego nie zrobi automat z najlepszym nawet algorytmem” – zaznaczył Danielewicz.

Redaktor naczelny PAP Biznes zwrócił także uwagę, że w dobie dynamicznego rozwoju nowoczesnych serwisów i mediów społecznościowych coraz ważniejszy staje się warsztat dziennikarza rozumiany już nie tylko – jak wcześniej – jako sprawność w zbieraniu, pisaniu i redagowaniu informacji, ale warsztat związany z umiejętnościami technicznymi korzystania z najnowocześniejszych urządzeń i programów informatycznych, ze sprawnością w poruszaniu się po skomplikowanym obszarze blogosfery, mediów społecznościowych, portali, stron internetowych, a także szybkiego weryfikowania informacji, z których spora część może być w założeniu fałszywa lub niekompletna.

„A ponieważ informacja w świecie internetu i urządzeń mobilnych rozchodzi się bardzo szybko, dziennikarz musi coraz bardziej umieć łączyć szybkość działania z rozwagą we wprowadzaniu do obiegu wiarygodnej informacji” – wskazał autor wykładu.

Jego zdaniem dziennikarz ekonomiczny musi być też w coraz większym stopniu ekspertem w swojej dziedzinie, ale w odróżnieniu od ekspertów badaczy, musi potrafić przełożyć swoje obserwacje na prostszy dziennikarski język i tak zaprezentować dane, żeby były nie tylko trafną ilustracją, ale też zrozumiałym przekazem.

 

Źródło: http://kurier.pap.pl/depesza/174286/Czy-rozwoj-mediow-spolecznosciowych-zagraza-dziennikarzom-

Facebooktwittergoogle_plusmail