Dobre, bo polskie

29 marca 2015 | 14:32

bcz-reka2
Każdy chce pokazać się od jak najlepszej strony. To naturalne. Rzeczy złe, brzydkie chowamy w najciemniejszy kąt. Żyjemy jednak w dziwnych czasach: brzydota sprzedaje się dobrze, a może nawet lepiej niż piękno i dobro. Na szczęście nie zawsze tak jest! Tym razem napiszemy o polskich produktach – świetnych, coraz lepszych i konkurencyjnych w stosunku do tych, które zakorzenione są na zagranicznych rynkach od wielu lat.

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie! To przysłowie jeszcze nie tak dawno było w częstym użyciu. Przez kilka dziesiątków lat oddzieleni politycznie, i w dużej mierze gospodarczo, od krajów Zachodu dodawaliśmy sobie w Polsce otuchy, powtarzając to przysłowie. Uważaliśmy, że nasze produkty nie są wcale gorsze od tamtych, zachodnich. Jednak nawet w latach izolacji od świata zachodniego, na rynkach światowych, szczególnie amerykańskim, udało się zaistnieć polskiej wódce i szynce konserwowej. Pokolenie moich rodziców było dumne, gdy okazywało się, że wielkość sprzedaży tych produktów w świecie rosła. W świat szedł jasny przekaz: Polak potrafi!

Czasy się zmieniły. W ostatnim ćwierćwieczu polskie produkty powoli wchodzą na rynek globalny nie na zasadzie wyjątku, ciekawostki, lecz stają do walki o klientów jak równy z równym. Ta walka, z wielu przyczyn nie jest jeszcze całkowicie równa, ale… Polak potrafi! I łatwo się nie poddaje! Polscy producenci stanęli  bez kompleksów do podbijania światowych rynków.

Już w czasach PRL-u polskie kosmetyki były absolutnym number one na rynkach państw obozu socjalistycznego, w szczególności w Związku Radzieckim. Wody toaletowe Być może i Pani Walewska zaliczane były tam do towarów ekskluzywnych, a mimo tego bardzo popularnych. Polskie kremy, kosmetyki kolorowe były niekłamanym hitem na tym ogromnym rynku i każda ilość w obrocie oficjalnym oraz uprawianym przez turystów, szła jak woda.

Piękny eksport

W nowych politycznie i gospodarczo czasach kosmetyki dalej należą do jednych z najbardziej znanych i cenionych polskich produktów. Firma farmaceutki dr Ireny Eris założona została jeszcze w 1983r., ale na rynki zagraniczne do Rosji, Kolumbii, Czech, na Słowację, Węgry oraz do Wielkiej Brytanii jej produkty trafiają dopiero od 2002r. Na Wyspach Brytyjskich produkty ERIS były sprzedawane przez jedną z największych brytyjskich drogerii Boots. We wrześniu 2013r. pod marką LIRENE weszły także na niełatwy rynek, do niemieckich drogerii. Kosmetyki polskiej farmaceutki są eksportowane do 23 krajów świata. Od kilku lat firma szczyci się tytułem Superbrand, czyli marki, która osiągnęła najsilniejszą pozycję w swojej branży, a otrzymać takie wyróżnienie nie jest łatwo z uwagi na światowe konotacje nagrody.

Założona w roku 1983 od podstaw w Przemyślu firma INGLOT (od nazwiska zmarłego niedawno przedwcześnie założyciela Wojciecha Inglota), produkująca dla kobiet kolorowe kosmetyki upiększające posiada już 400 sklepów w 47 krajach świata, dominując na krajowych rynkach kosmetycznych w Malezji, Azerbejdżanie oraz Irlandii. Czterechsetny sklep został otwarty latem 2014 r. w Mall of the Emirates w Dubaju, miejscu, gdzie sklepy   otworzyli wszyscy liczący się sprzedawcy różnych marek luksusowych. Polskie kosmetyki cenione są przez kobiety na całym świecie za swoją wysoką, jakość, nieustępującą najlepszym w branży.

Modne, bo polskie

Zagraniczna ekspansja popularnej w Polsce odzieżowej marki RESERVED spowodowała otwarcie już 300 sklepów z jej logo poza Polską, z czego większość znajduje się za naszą wschodnią granicą.

W Rosji marka ta uznawana jest wręcz za prestiżową. Ponieważ to prawdopodobnie kobiety są siłą napędową świata, ich zainteresowanie odzieżą, czy mówiąc wprost, ciuchami, powoduje, że polskie produkty cieszą się świetną renomą na ogromnym rynku krajów byłego ZSRR. Udaną ekspansję w Rosji i na Ukrainie oraz w Czechach prowadzi również inna wyłącznie polska marka, biorąca swą nazwę brzmiącą obco od nazwiska założyciela, Jędrzeja Wittchena, firma WITTCHEN. Od momentu założenia, w roku 1990, ten producent ogromnej gamy produktów ze skóry, staje się coraz bardziej rozpoznawalny w różnych szerokościach geograficznych.

Czy to pozostałość po kompleksach wobec Zachodu? Liczne polskie firmy obserwujące snobizm wielu polskich klientów, którzy przejawiają słabość do zagranicznych marek, skrywa się pod obco brzmiącymi nazwami. Widać to szczególnie w markach odzieżowych.

Poza wymienionym już RESERVED, podobną taktykę marketingową przyjęły popularne w różnych zakątkach Europy i świata, BIG STAR, PRETTY GIRL, TOP SECRET, TATUUM, SOLAR czy MONNARI, które pojawiły się po ustrojowej transformacji w 1989 roku.

Okna na świat

Na szczęście każdy medal ma dwie strony. Jest też drugie oblicze prowadzenia polityki marketingowej. Dobrym przykładem firmy wykorzystującej polskie symbole jest łódzka Grupa ATLAS, producent chemii budowlanej. Już w latach 90. firma ta zasłynęła z biało-czerwonego znaczka zamieszczonego na każdym worku kleju lub zaprawy, logo z bocianem i tysiącami billboardów z hasłem Kocham Polskę. Jest ośmiokrotnym laureatem wyróżnienia Superbrand Created in Poland, co pokazuje jak stały wysoki poziom prezentują produkty tej firmy sprzedawane i produkowane w wielu krajach, głównie Europy Wschodniej (Rosja, Ukraina, Rumunia). Od 2012 r. Grupa ATLAS jest sponsorem polskiego tenisisty Jerzego Janowicza, a od 2013r. kierowcy rajdowego Macieja Steinhofa.

Podejmując wielkie wyzwanie wejścia na rynek światowy, polska spółka FAKRO z Nowego Sącza szybko doprowadziła do tego, że już, co siódme okno dachowe na świecie zostało przez nią wyprodukowane. Firma ta kontroluje 15 proc. światowego rynku tych szczególnych okien. Wyprzedza ją jedynie duński Velux. Początki firmy sięgają 1986r., ale jako marka okien dachowych FAKRO zaczęła istnieć w 1991 r. W zaledwie trzy lata po rozpoczęciu działalności firma zaczęła eksport. Pierwsze okna trafiły do Holandii, Francji i do Słowacji. Firma szybko stała się międzynarodową korporacją. Dziś jest liderem w produkcji i sprzedaży okien dachowych w Polsce, sprzedając ok. 70 proc. produktów za granicę. Do FAKRO należy 13 zagranicznych firm dystrybucyjnych i 12 zakładów produkcyjnych. Jakość produktów jest najwyższej próby, co powoduje zdobywanie prestiżowych wyróżnień.

Bez najmniejszych kompleksów na ekspansję zagraniczną stawia również inny czołowy europejski producent okien – DRUTEX. Firma powstała w 1985r., a od 1994r. stawała się powoli jednym z największych dostawców stolarski otworowej w Europie.

Poza naszym kontynentem, firma sprzedaje swoje produkty również w USA, Kanadzie, Australii i w Meksyku. Jakość okien docenili Amerykanie i 836 okien z DRUTEXU zostało zainstalowanych w nowojorskim hotelu Hilton. Produkcja okien staje się powoli polską międzynarodową specjalnością. Coraz bardziej widoczna na zagranicznych rynkach jest również firma OKNOPLAST. W samych Włoszech ponad 550 sklepów uczestniczy w dystrybucji jego produktów. Spółka ta tworzy dobry wizerunek swojej marki, sponsorując kluby piłkarskie: Inter Mediolan, Borussia Dortmund i Olympique Lyon.

Można by tak jeszcze wymieniać wiele innych polskich firm, które odniosły sukces marketingowy oraz finansowych w skali kontynentu, a nawet świata. Polacy nauczyli się dbać o naprawdę wysoką jakość produktów, a także posiedli wiedzę na temat prowadzenia skutecznych sprzedaży przy pomocy akcji marketingowo – promocyjnych.

Przez żołądek do…

Jednak Polska nie tylko oknami stoi. Absolutnym hitem eksportowym od bardzo wielu lat są polskie produkty i artykuły spożywcze. Już w okresie transformacji ustrojowej były one bardzo dobre i cenione wysoko w różnej skali, lecz brakowało odpowiedniej promocji, o którą w minionej epoce nie dbano tak jak obecnie. Czasami na rynek zbytu produktów spożywczych miewa wpływ sytuacja polityczna i ekonomiczna skali mikro lub makro.

Polska jest potęgą światową w produkcji i eksporcie jabłek, tych, zdawałoby się, jakże pospolitych owoców. Zaistniałe obecnie okoliczności kryzysowe na linii Unia Europejska-Rosja spowodowały, że polscy producenci tych owoców przeżywają ogromny kryzys, nie mogąc eksportować na ogromny i chłonny rosyjski rynek. Ale kolejne porzekadło mówi: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Rozprzestrzeniająca się w Polsce akcja: Jedz jabłka na złość Putinowi może odegrać niezwykle pozytywną rolę w integracji Polaków, którym brakuje poczucia wspólnoty w kraju. Okazuje się, że te zwykłe jabłka mogą mieć tak niezwykłą moc!

Zaraz na początku transformacji, w 1991 r. znakomity rzeszowski zakład o nazwie ALIMA, producent soczków dla niemowlaków Bobo Frut oraz soków o wdzięcznej nazwie Frugo, stał się własnością firmy Gerber Products Company, a następnie w 2007r. wszedł w skład międzynarodowej grupy Nestlé. Podobna historia zdarzyła się zakładom produkującym soki TARCZYN  oraz FORTUNA. Znakomite polskie marki, takie jak KAMIS, PUDLISZKI, WEDEL czy cała Kompania Piwowarska produkująca piwa Tyskie, Żubr, Lech, Wojak oraz Książęce zostały przejęte w ostatnim 25-leciu przez różne zagraniczne firmy. Przyciągnęły je wysoka jakość wytwarzanych produktów, idące w parze z dużą popularnością zarówno na polskim, jak na zagranicznych rynkach. W przypadku produktów powstających z polskich owoców czy warzyw ważny jest fakt, że w dużej mierze są to produkty wysoko ekologiczne, co bezspornie powiększa ich wartość w oczach nabywców.

Spośród polskich firm przetwórstwa rolnego, na rynkach międzynarodowych duże sukcesy odnosi producent smacznych soków Kubuś i Tymbark, tak uwielbianych przez młodych i starych Polaków. Firma MASPEX, bo o niej mowa, z powodzeniem radzi sobie na rynkach w Rosji, Czech, Słowacji, Węgrzech, Rumunii, Serbii czy Litwie. Na stałe zwiększanie eksportu nastawiona jest też podlaska MLEKOVITA. Około 50 proc. jej wytworów mleczarskich jest sprzedawanych z powodzeniem poza Polską, w tym w szczególności na ogromnym rynku w Chinach.

Pisząc o polskich produktach odnoszących sukcesy za granicą nie można pominąć tradycyjnej polskiej wódki. Trunek ten trafia na ponad 100 światowych rynków, a według szacunków Polish Vodka Association co 1 sekundę sprzedaje się na świecie 16 butelek tego produktu. W ostatnim rankingu wódek najczęściej serwowanych przez barmanów na świecie przygotowanego przez branżowy magazyn Drinks International nasza polska Wyborowa znalazła się na piątym miejscu. Część ekspertów wskazuje, że to właśnie wódka jest najbardziej znanym na świecie polskim produktem.

Alleluja i do przodu!

Po pierwszym zachłyśnięciu się wszystkim, co przyszło z Zachodu, Polacy coraz częściej wracają do swoich rodzimych produktów i towarów doceniając ich szlachetną jakość. Szczególnie w aktualnej napiętej sytuacji międzynarodowej rozsądnie myślący Polak, czujący się, choć troszkę częścią społeczeństwa, powinien być choćby odrobinę ekonomicznym patriotą. Taka postawa nie wymaga, w odróżnieniu od patriotyzmu emocjonalnego, aby patetycznie kochać swój kraj. Trzeba, natomiast, chociaż trochę zdawać sobie sprawę, że wspieranie swoich, poprzez kupowanie świetnych polskich produktów, jest w długofalowym interesie całego naszego społeczeństwa. Do niedawna, tzw. mainstream był dość sceptyczny wobec postaw patriotyzmu ekonomicznego, lecz splot okoliczności sprawił, że kupowanie polskich produktów stało się trendy. Tak popularna w naszych obecnych czasach moda może mieć swoje pozytywne efekty na świadomość Polaków, mieszkających w kraju lub za granicą, którzy zaczną widzieć związek kupowania polskich produktów ze wspieraniem własnego kraju.

Jednak, ze względu na efekt globalizacji, już nie tylko my, Polacy, mieszkający w kraju lub za granicą, możemy cieszyć się rodzimymi produktami, które śmiało mogą konkurować, i konkurują!, na europejskich i światowych rynkach nie tylko ceną, ale przede wszystkim, jakością. Cudzoziemcy często nie zdają sobie sprawy z tego, że to, co dobre w Polsce i Polakach znajduje się w wytworach naszej gospodarki i dostępne jest, na co dzień w sklepach w różnych częściach Europy i świata. Coraz częściej w równym stopniu przekonać się o tym mogą także mieszkańcy innych, niekiedy całkiem odległych krajów Europy i świata, do których trafiają produkty made in Poland.

A my? Wróćmy z dumą do korzeni i pamiętajmy: Cudze chwalicie swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie!

     Adam S. Czartoryski

     Wiedeń

Facebooktwittergoogle_plusmail