SŁOWO i WOJNA PROPAGANDOWA 2

7 października 2016 | 19:35

old-radio-1425753-640x480

Foto: http://pl.freeimages.com/photographer/Grinsor-37655

W początkach lat dziewięćdziesiątych ówczesne Biuro Prasy i Informacji Ministerstwa Obrony Narodowej zwróciło się do kilku wykładowców Instytutu Dziennikarstwa Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego z prośbą o podjęcie szkolenia oficerów Wojska Polskiego, zajmujących się – w szerokim kontekście – mediami. Wśród wykładowców, częściowo znających potrzeby sił zbrojnych w sprawach mediów, znalazłem się i ja. Po skończonym cyklu nauczania, wykładowcy otrzymali propozycję napisania prac, które mogą być wykorzystane w przyszłej działalności uczestników szkolenia. Podjąłem temat o propagandzie. I tak powstała broszura „Słowo i wojna”, wydana w 1994 roku. Rozdysponowana w WP, znalazła się również w wolnym obrocie… Tu, posłużę się fragmentami z tamtego wydania.

*

 

slowoiwojna

Próba definicji? W książce „Teoria i praktyka propagandy, wydanej przez Uniwersytet Wrocławski w 1997 roku w części wstępnej piszą panie Bogusława Dobek – Ostrowska, Janina Fras i Beata Ociepka: postrzegamy propagandę jako jedną z form komunikowania między ludźmi i używamy terminów ekwiwalentnych – przede wszystkim „komunikacja polityczna” i „perswazja polityczna”…

Opis na ogół trafny, nie oddaje jednak złożoności problemu, choć pracę uważam za bardzo interesującą. Zresztą każdy autor zajmujący się tematem opisuje zagadnienie zgodnie z własnymi ustaleniami badawczymi, wiedzą i warsztatem. Trudno zresztą nawet w najciekawszym dziele oddać złożoność problemu, który niesie słowo propaganda, bowiem jak stwierdza inny autor Oliver Thomson w pracy pt. „Historia propagandy”, wydanej przez oficynę Książka i Wiedza w 1999 rokuHistoria propagandy liczy sobie kilka tysięcy lat”. Jest to zatem przegląd technik propagandowych stosowanych w różnych wiekach, począwszy od wczesnych cywilizacji: przez Żydów, Chińczyków, w Indiach, w starożytnym Egipcie, Mezopotamii, na Krecie, w Iranie, wreszcie w Ameryce. Ów przegląd jest imponujący, kończy go na terenie Europy czasów współczesnych.

 

O systemie propagandy faszystowskich Niemiec opowiada w blisko 800-stronicowym dziele, Eugeniusz Cezary Król, z Instytutu Studiów Politycznych PAN pod tytułem „PROPAGANDA I INDOKTRYNACJA NARODOWEGO SOCJALIZMU W NIEMCZECH 1919 – 1945”. To prawdziwe i wielkie studium organizacji, treści, metod i technik masowego oddziaływania, a wydała je Oficyna Wydawnicza RYTM; to też historia nie tylko hitleryzmu, zniewolenia przez obłędny system narodu niemieckiego i ludów Europy, to wymowny przykład zniewolenia umysłów na masową skalę. – Ten, kto interesuje się mediami i polityką, powinien – musi! – przeanalizować tę pozycję. Wiele zrozumie… ze współczesności — tu i teraz! Również lepiej zrozumie historię Polski dzisiejszej i Europy.

Pragnę przejść na grunt mojej pozycji pisanej dla wojska, zaś rekomendacje innych będę podawał w kolejnych odcinkach. I zarazem wtrącał komentarze pro domomo sua.

*

Na początku było Słowo – mówi Jan w swojej czwartej Ewangelii – słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało…

Słowo – powiada Jan Parandowski w swej książce Alchemia słowa – jest wielką tajemnicą. Wszystkie religie widziały w nim dar boży, ofiarowany człowiekowi razem z pierwszym dniem życia i miał być to od razu język o pełnej skali dźwięków, form i reguł… Język hebrajski przez długie wieki, nadużywając autorytetu ksiąg mojżeszowych, narzucał niemal powszechne przekonanie, że są w nim słowa wypowiedziane przy stworzeniu świata…

dcn

Henryk Kazimierz Zagańczyk

Facebooktwittergoogle_plusmail