SŁOWO I WOJNA PROPAGANDOWA 4

17 października 2016 | 09:35

propaganda-i-indoktrynacja-narodowego-socjalizmu-w-niemczech

Guru PiS, stary kawaler, blisko siedemdziesięcioletni JK, podzielił się swoimi przemyśleniami o kobietach i ciąży. Mówił m.in. dla PAP: „Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło .być ochrzczone, pochowane, miało imię…”

Horror? Z pewnością. A gdy do tego dojdzie wypowiedź pani Beaty Mazurek, rzeczniczki PiS, do dziennikarzy, proszących o komentarz w sprawie wypowiedzi JK, to dreszcz przechodzi po plecach co sądzić o ludziach tej formacji panującej dziś w Polsce.

Cytuję (właśnie za mediami) wypowiedź pani Beaty: „Niektóre media od wielu lat uprawiają czarną propagandę wobec Kaczyńskiego. Nie ma na to zgody. To bardzo przyzwoity i dobry człowiek, trzeba umieć czytać od A do Z to, co mówi, a nie wyłuskiwać tylko dwa zdania i nie robić wojny znów propagandowej, światopoglądowej wokół tematu, który jest tematem ważnym i nie wolno przypisywać mu intencji, których tak naprawdę nie powiedział. Koniec z szaleństwem wokół Jarosława Kaczyńskiego. Naprawdę, wy się zastanówcie, co piszecie i co mówicie. Konkluzja wypowiedzi dot. pytania właśnie o nowelizację obecnego prawa brzmi: tutaj przymusu stosować nie można, można zastosować perswazję i to delikatną, bez presji. To, gdzie jest zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek? Puknijcie się wszyscy w głowę”.

Wcześniej rzeczniczka klubu PiS stwierdziła: – Dzisiaj w Polsce to są aborcje dokonywane na dzieciach z zespołem Downa, które mają prawo być kochane i trzeba się poważnie nad tym zastanowić, czy takie dzieci nie chronić.

Efekt? Przed domem JK odbył się protest setki – lub więcej! – kobiet i mężczyzn, jako preludium tego co może wydarzyć się 23 i 24 października 2016 roku zapowiedzianych protestów kobiet w całej Polsce!

*

Ponownie otworzyłem opasły tom pt. Propaganda i indoktrynacja narodowego socjalizmu w Niemczech 1919 – 1945. W dziale Zakończenie (strona 645), autor konstatuje:

„W jednym z kwietniowych numerów czasopisma „Signal” z 1941 roku znalazł się sporych rozmiarów rysunek, przedstawiający „cudowne dzieło” (das Wunderwerk) partii narodowosocjalistycznej. Mieszkańcy Rzeszy – od niemowląt do starców – akceptują ochoczo przywódczą rolę NSDAP we wszystkich dziedzinach życia publicznego i prywatnego. Funkcjonariusz odwiedza rodzinę i pomaga przezwyciężać jej kłopoty życia codziennego, a przy okazji zapoznaje się z sytuacją rodziny. Na wyższych szczeblach aparatu – od komórki (die Zelle) aż po okręg (der Gau), odmalowanych plastycznie w kształcie coraz szerszych kręgów – partia dyryguje gospodarką, życiem społecznym i kulturą, nie wyłączając troski o godziwy sposób spędzania wolnego czasu przez obywateli (pogrubienie – HKZ). Wszystkie postacie mają radosne twarze i przepełnia je niezwykła aktywność. Wszędzie panuje ład i porządek, nawet dym z kominów fabrycznych wydobywa się z jednakową intensywnością…

…W toku walki o władzę kształtowały się znamienne cechy propagandy narodowosocjalistycznej:
a) wąski utylitaryzm, celowe koncentrowanie się na określonych wątkach,
b) antyintelektualizm, lekceważenie, a nawet pogarda dla racjonalnych argumentów,
c) swoisty sensualizm, odwoływanie się do sfery emocji i najniższych instynktów odbiorców,
d) radykalizm, nieustanne szermowanie ostro sformułowanymi i natrętnie powtarzanymi hasłami,
e) populizm, częste użycie popularnych społecznie stereotypów i sloganów, poslugiwanie się trywialnymi inwektywami i zwrotami z języka potocznego.

*

Z biegiem czasu wytwarzało się też iunctim między działaniami propagandowymi i stosowaniem siły, a także – co stanowiło wtedy jeszcze istotne novum – wykorzystaniem chwytów komercjalnej reklamy do celów walki politycznej…”

dcn

Henryk Kazimierz Zagańczyk

Facebooktwittergoogle_plusmail