Z zaprzyjaźnionych stron: Uratowali książnicę…

21 lipca 2015 | 11:51

biblioteka-450x337

Artykuł autorstwa Elżbiety Grec opublikowany został na portalu Dziennikarze RP, a następnie przedrukowany przez Studio Opinii. W tym drugim serwisie publikację poprzedził ciekawy komentarz Bogdana Misia:

Ilekroć myślę o tym, co się działo w środowisku dziennikarskim po tzw. transformacji – szlag mnie trafia nagły. Istniały wówczas (i istnieją do dziś) dwa główne Stowarzyszenia Dziennikarzy, które zamiast się zająć sytuacją bytową swoich członków i walczyć o ich pozycję zawodową  – wdały się w durną bijatykę pt. kto jest bardziej legalny, kto „słuszniejszy” i komu się należą różne dobra oraz posady; bijatykę zresztą z definicji przegraną przez tych, którzy nie „zeszli do podziemia” i nie korzystali z wsparcia kruchty. Walka ta doprowadziła wyłącznie do deprecjacji zawodu i w efekcie utraty autorytetu i siły działania obu stowarzyszeń.

Dziś nie budzi już żadnej wątpliwości, że SDP – zwłaszcza z jego obecnymi władzami centralnymi – jest po prostu mało ciekawą intelektualnie afiliowaną medialną przybudówką Kaczyńskiego. Pomału drugie stowarzyszenie – SDRP ze swoim przewodniczącym, ostatnio laureatem prestiżowej dla lewicy nagrody im, Aleksandra Małachowskiego, Jerzym Domańskim – zyskuje znaczenie i prestiż środowiskowy. Zwłaszcza wówczas, gdy uda się coś ważnego załatwić. (…)

Ludzie z pasją

Uratowali książnicę dziennikarską…

Elżbieta Grec

W naszym cyklu Ludzie z pasją dotychczas przedstawiliśmy ludzi, których pasją jest muzyka, poezja, film i fotografia, działalność artystyczna. Tym razem pokażemy nie jedną, a wiele osób, których przedmiotem szczególnego zainteresowania jest książka.

To właśnie miłość do książki sprawiła, iż uratowany został bezcenny skarb kultury polskiej – 20 tysięcy woluminów – rokiem wydania sięgających XIX wieku. Wśród nich są pozycje, których nie posiada nawet Biblioteka Narodowa – najstarsza pochodzi z 1589.

Tylko ludzie z wielką wrażliwością i właśnie umiłowaniem książki, która niezaprzeczalnie jest największą skarbnicą wiedzy – nie mogli przejść niezauważalnie wobec faktu barbarzyńskiej działalności niszczenia zbiorów gromadzonych przez ponad 55 lat tworzących bibliotekę – dzisiejszą Bibliotekę Dziennikarzy Polskich. Bibliotekę tę obok książek, współtworzyły wydawnictwa akcydensowe, bogate zbiory archiwaliów dziennikarskich (reportaże, ankiety, wywiady ze znanymi osobistościami minionych lat), będące świadectwem dziennikarstwa polskiego na przestrzeni wieków, dokumentując jego historię i rozwój, a zarazem problematykę ważną w różnych okresach dla Polski i narodu polskiego.

Trudno dziś po wielu latach ustalić, dlaczego tak bezcenny księgozbiór musiał zostać usunięty z lokum, które zajmował. Jak to możliwe, że w podziale mienia dziennikarskiego SDRP biblioteka pozostająca w gestii tegostowarzyszenia została pozbawiona swojej siedziby. Z konieczności przeniesiona do wynajętych w szkole nr 49 na warszawskiej Woli pomieszczeń, pomieszczeń nieprzystosowanych do przechowywania książek i z powodu braku odpowiednich warunków ulegała postępującemu zniszczeniu. Na podstawie zachowanych dokumentów, można by powiedzieć, że odpowiedzialnych jest sporo – i tych z urzędowych regionów, i tych ze społeczności samorządowej. Dziś, kiedy cenne księgozbiory zostały uratowane, skonstatowałam, może niesłusznie, że nie warto rozgrzebywać kolei losu, jaki spotkał książnicę ze względu choćby na szczęśliwy finał.

biblioteka2

Może nie z miłości do książek, ale z szacunku dziennikarzy dla dokumentacji ich historii zawartej w zbiorach, zawierających nie tylko zakupy bieżące, ale również antykwaryczne oraz pochodzące z darów od osób i instytucji, sprawa powinna znaleźć zrozumienie i szybkie rozwiązanie. Ale nie znajdowała.

Bezsprzecznie więc to właśnie umiłowanie książki, rozumienie jej znaczenia społecznego i kulturoznawczego, jak również z szacunku do dokumentów, które znalazły się w zbiorach bibliotecznych, sprawiło, że znalazły się osoby, które podjęły walkę o ratowanie zbiorów. Wielką rolę w staraniach, aby wielotysięczne zbiory wielu pokoleń dziennikarskich nie znalazły się na śmietniku historii, odegrał red. Henryk Zagańczyk – twórca naszego portalu, pani Grażyna Zgoła – dyrektor Biblioteki Publicznej im. Zygmunta Łazarskiego na Mokotowie, red. Ewa Eysymontt – była rzeczniczka prasowa Urzędu Gminy Mokotów. Zabiegi tych osób oraz wielu innych, których nie sposób tu wymienić, wspierał Stefan Bratkowski, honorowy przewodniczący SDP. Przypomnijmy jednak kilka najważniejszych faktów.

Księgozbiór usunięty ze swojej siedziby w 2004. niszczał w wilgotnych pomieszczeniach przez lata. W 2006. w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej powstała Komisja Biblioteczna, którą prowadził red. Henryk Zagańczyk. Blisko trzy lata poszukiwał pomocy w ratowaniu zbiorów i przekazaniu ich we właściwe ręce. Pukał do wielu instytucji, uniwersytetów, organizacji społecznych i innych bibliotek, wysyłał apele i pisma, stawał przed sądem, szkoła wytoczyła bowiem proces SDRP, domagając się zabrania zbiorów i zapłaty za lata magazynowania. Nie przyniosło rezultatu wystosowane w lutym 2007 pismo do prezydent m. st. o Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z prośbą, aby miasto przejęło bibliotekę – podobnie jak kolejną w maju 2007, a także prośba wystosowana do ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Prośby pozostała bez odpowiedzi…

Do poszukiwań lokum dla księgozbiorów dziennikarzy włącza się red. Ewa Eysymontt, która przypadkowo czyta jeden z apeli red. Henryka Zagańczyka o ratowanie niszczejących książek, podejmuje próbę pomocy w znalezieniu biblioteki, która przyjmie ten bogaty księgozbiór. Znajduje. Pomoc przychodzi od pani Grażyny Zgoły, która, kiedy poznaje zawartość plastikowych worków, w jakich przechowywane było część zasobów, a przede wszystkim materiały archiwalne, natychmiast podejmuje walkę o ich ratowanie przed dalszą degradacją. Walkę podejmuje, widzi bowiem w ratowaniu księgozbioru interes społeczny, ale także dzięki pasji umiłowania książki i pracy z książką trwającej od kilkudziesięciu lat.

Podjęte wyzwanie zaczęła realizować od kupna masek ochronnych, rękawic i fartuchów. Księgozbiory pachnące stęchlizną i rozkładającym się papierem trzeba było poddać najpierw osuszaniu, potem ozonowaniu. Niestety, nie wszystkie woluminy udało się uratować, ale 20 tysięcy ocalono; zostały skatalogowane cyfrowo i dziś są dostępne w Internecie. Zbiory nie tylko zostały uratowane, ale znalazły godne miejsce ich ulokowania – w Czytelni Naukowej nr 21 przy ul. Bukietowej 4a – Biblioteki Publicznej w dzielnicy Mokotów.

*

18 czerwca 2009 roku miało miejsce wydarzenie o randze ogólnopolskiej – bezcenne księgozbiory dziennikarzy jako Biblioteka Dziennikarzy Polskich została oficjalnie uroczyście otwarta. Dziś korzystają z niej szerokie kręgi ludzi kultury i nauki, wykładowcy i studenci wydziałów uniwersyteckich i szkół dziennikarstwa.

Wspominając wydarzenia ratowania tych zbiorów – p. Grażyna Zgoła podkreśla, że każda książka to bezcenny skarb, niezależnie przez kogo i w jakim okresie dziejowym została napisana; nigdy nie wiadomo kiedy i komu może być potrzebna. „Cieszę się, że mam udział w uratowaniu bezcennych zbiorów obecnej Biblioteki Dziennikarzy Polskich. Niektóre z nich zabierałam także z wysokiego piętra Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/4 podnośnikiem dźwigowym przez okno, aby nie uszkodzić mało profesjonalnie zapakowanych książek. Za transport płaciłam z własnej kieszeni – gdyż Biblioteka, którą kieruję, nie posiadała na taki cel funduszy.”

*

Biblioteka Dziennikarzy Polskich zawiera 2 tysiące książek wydanych przed 1948 r. Są to starodruki pochodzące z wieku XVI, XVII i XVIII oraz książki masowo wydawane w okresie PRL. Bardzo bogato reprezentowana jest literatura o współczesnej tematyce historycznej wydawnictwa emigracyjne i podziemne z czasów PRL. Varsavianistów zainteresują publikacje z XIX w i początku XX wieku. Wreszcie bogata literatura prasoznawcza stanowiąca – 20 procent publikacji. W zbiorach ocalonych tytułów prasowych, których jest około 10 tysięcy, 480 to rarytasy wydawnicze, m. in. „ABC – Nowiny Codzienne” z 1935 r oraz tytuły prasy od 1948 r. – oczekują jeszcze na skatalogowanie.

W Bibliotece Dziennikarzy Polskich odbywają się spotkania środowiska dziennikarzy z przedstawicielami mediów organizowane przez red. Danutę Duchnowicz-Salicka, której również była bliska idea pomocy odzyskania i znalezienia miejsca dla bezcennych książek.

Dyrektor Biblioteki p. Grażyna Zgoła długo opowiada o swoich zbiorach i pracy bibliotekarza. Ale zbiory biblioteczne to tylko jeden z wycinków jej działalności. Nie sposób nie powiedzieć m. in. o pracach na niwie kulturalno-edukacyjnej uwzględniających pozastatutową działalność mokotowskiej Biblioteki Publicznej.

Właśnie 24 października br. (1914 r. – dop. red.) została uroczyście otwarta super nowoczesna nowa placówka mokotowskiej Biblioteki – Multimedialna Biblioteka Dla Dzieci I Młodzieży, jakiej w Warszawie jeszcze nie było. Szeroko pojęta edukacja dzieci już w najmłodszym wieku z wykorzystaniem klocków K’ NEX, tablic interaktywnych, oczywiście komputerów i innych rozwiązań technologicznych multimedialnych z różnych dziedzin nauki – to nowe oczko w głowie p. dyrektor. Ale to oddzielny temat, który zaprezentujemy wkrótce.

Elżbieta Grec

Facebooktwittergoogle_plusmail