Zasady etyki obowiązują dziennikarza w stopniu najwyższym…

14 marca 2015 | 08:08

gazety
„Zasady etyki obowiązują dziennikarza w stopniu najwyższym. Bez nich może łatwo zmienić się jego działalność w ohydę, w szantaż… Uczciwy dziennikarz jest zarazem wzorem bezinteresowności, inaczej jego postępki zatrącają symonią, oszustwem i niegodziwą komedią. Nie ma gorszej etyki nad brak etyki, nad sprzeniewierzanie się uczuciom moralnym, sianym z trybuny prasowej…

Wobec niezmiernej sugestii słowa drukowanego, sugestii niemal wszechwładnej, odpowiedzialność dziennikarza jest wprost olbrzymią przed własnym sumieniem, publicznością, przed wydawnictwem i ustawą… Komu jeszcze dano podobny rząd dusz, komu wetknięto berło sędziowskie, aby z doby na dobę kierował umysłami, kto tak sięga w trzewia społecznego bytu?” *)

*) Ernest Łuniński: „O zawodzie dziennikarza”, Warszawa 1928 rok

 

Ten fragment wyjęty z powyższej pozycji dedykuję tym dzisiejszym żurnalistom, którzy rozpoczęli bój o prawa dziennikarza do uczestniczenia w reklamach różnych produktów. Na nic całe tomy zasad etycznych mozolnie wypracowywanych przez pokolenia dziennikarzy, a poświęcone właśnie etyce zawodu, kodeksy etyki, tudzież postanowienia prawne w tej mierze. Oni chcą… zarabiać. Bo media się kurczą, gazety zwalniają…

Przesłanie Ernesta Łunińskiego, historyka i publicysty, który u schyłku zaborów, walczył piórem o sprawy Polski, zaś po uzyskaniu przez nas niepodległości uczył młodych ludzi dziennikarstwa. Właśnie z myślą o nich napisał książkę pt. „O ZAWODZIE DZIENNIKARZA”. Wszechstronnie wykształcony na Uniwersytecie Jagiellońskim i uczelniach zagranicznych, w przedwojennej Polsce był wzorem dla młodych dziennikarzy, zarówno jako twórca, jak i nauczyciel akademicki na Wydziale Publicystyki i Dziennikarstwa w Warszawie.

Ten znakomity polski patriota, w innej pracy pt. „ ECHA WCZORAJSZE”, opublikowanej również w Warszawie w 1925 roku, w rozdziale pt. ”Prasa a państwowość” podejmuje ważkie problemy szczególnie dziś, kiedy to nabożna i bojowa prawica rozbija jedność narodową. Stwierdzał wtedy jednoznacznie m.in. iż właśnie prasa przyczyniła się w znacznej mierze do zamętu w społeczeństwie. Pisał m. in.: „Prasa przyczyniła się do stworzenia zamętu… Przeważnie nie rzeczowa, spokojna krytyka, wyzierała z jej szpalt, tylko rozpęd do stratowania przeciwnika. Nic nie ostało się przed atakami: ani jednostki, ani autorytet. Sponiewierano wszystkie nazwiska, nie uratowano ani jednego jako podpory dla skołatanego społeczeństwa i kredytu zaufania zagranicznego…”.

*

Newsletter Wirtualne Media, który otrzymuję z portalu o mediach, któregoś dnia przyniósł sensacyjne wiadomości. Oto Marzena Rogalska, prezenterka TVP, cytuję, z powodu udziału w kampanii reklamowej sklepów Biedronka została przez dyrektora TVP2, Ryszarda Kapuścińskiego odsunięta od prowadzenia programu „Pytanie na śniadanie”! I dalej: …to jedna z kilku gwiazd TVP, które w ostatnim czasie wystąpiły w akcjach reklamowych: Maciej Kurzajewski pojawił się u Szymona Majewskiego w kampanii PKO BP. Nawet na blogu Tomasza Lisa, prowadzonym w serwisie NaTemat.pl ukazał się wpis, „w którym na zasadzie lokowania produktu promowane były napój Powerade i siłownia Oasis w hotelu Hyatt”. A przecież Tomasz Lis jest związany z TVP2 („Tomasz Lis na żywo ”).

Zdecydowanie przeciw łączeniu pracy dziennikarza z występami w reklamie wypowiedzieli się red. Krystyna Mokrosińska, honorowa prezes SDP, a także red. Ryszard Bańkowicz – przewodniczący Rady Etyki Mediów. Według Ryszarda Bańkowicza jest to niedopuszczalne: i dotyczy wszystkich mediów, nie tylko telewizji.

Zaś red. Krystyna Mokrosińska w wypowiedzi dla WM rozwinęła zagadnienie obowiązujące w TVP „Zasady etyki dziennikarskiej”, które jednoznacznie stanowią, iż dziennikarzowi nie wolno podejmować czynności reklamowych z wyjątkiem spraw ściśle określonych na rzecz promowania, np. własnej firmy.

HENRYK ZAGAŃCZYK

Facebooktwittergoogle_plusmail